Kolekcje

50 niesamowitych szczegółów na temat lądowania na Księżycu Apollo 11 w 50. rocznicę

50 niesamowitych szczegółów na temat lądowania na Księżycu Apollo 11 w 50. rocznicę


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Patrząc na misję Apollo 11, podczas której 50 lat temu ludzkość po raz pierwszy spacerowała po Księżycu, trudno nie być jednocześnie pod wrażeniem i upokorzeniem. Osiągnięcie to jest niezwykłe w każdych okolicznościach, ale tym bardziej, że nastąpiło to zaledwie 12 lat po wystrzeleniu satelity Sputnik Związku Radzieckiego, po raz pierwszy, gdy coś stworzonego przez człowieka na orbitę wokół Ziemi. Co więcej, nadeszło dopiero 66 lat po tym, jak bracia Wright stali się pierwszymi ludźmi, którzy w ogóle osiągnęli jakąkolwiek formę lotu.

ZWIĄZANE Z NIM: DLACZEGO POWRÓT DO KSIĘŻYCA TRWA TAK DŁUGO?

Co nie znaczy, że było to łatwe. Wysiłki mające na celu umieszczenie Neila Armstronga i Edwina „Buzza” Aldrina na powierzchni Księżyca były pełne wszystkich wzlotów i upadków, które tworzą fascynujący dramat, dzięki czemu szczegóły tego historycznego wydarzenia są jeszcze bardziej fascynujące.

Celując w Księżyc

Po sukcesie programów Merkurego i Bliźnięta - które umieściły odpowiednio jednego astronautę i parę astronautów na orbicie wokół Ziemi - program Apollo miał pierwotnie dość prosty cel: umieścić człowieka na orbicie wokół Księżyca.

Prezydent USA John F. Kennedy nie był zadowolony z tego bardziej konserwatywnego celu, chociaż był on o wiele bardziej rozsądny. Zamiast tego w maju 1961 roku prezydent Kennedy udał się przed Kongres Stanów Zjednoczonych i powiedział: „Uważam, że ten naród powinien zobowiązać się do osiągnięcia celu, przed upływem tej dekady, wylądowania człowieka na Księżycu i bezpiecznego powrotu na ziemię. Żaden pojedynczy projekt kosmiczny w tym okresie nie będzie bardziej imponujący dla ludzkości ani ważniejszy dla dalekosiężnej eksploracji kosmosu, a żaden nie będzie tak trudny ani kosztowny w realizacji. "

W ten sposób przygotowano grunt pod bezprecedensowy wysiłek narodowy, by umieścić człowieka na Księżycu.

Mobilizacja do Moonshot

Neil Armstrong, Edwin Aldrin i Michael Collins zostali wybrani jako dowódca, pilot modułu księżycowego i pilot modułu dowodzenia, odpowiednio, pierwszej załogi Apollo 11, wraz z Jamesem Lovellem - sławnym Apollo 13 - Fred W. Haise, oraz William A. Anders wybrany do pełnienia tych funkcji jako wsparcie.

Chociaż większość uwagi poświęca się zaangażowanym astronautom, z oczywistych powodów, szacuje się, że aby misja zakończyła się sukcesem, potrzeba było pracy około 400 000 osób na różnych stanowiskach.

Oficjalna misja Apollo 11

Planując po prostu okrążenie Księżyca, zanim prezydent Kennedy podniósł stawkę, obiecując lądowanie na Księżycu w ciągu dekady, NASA nadal zdołała utrzymać główny cel misji Apollo 11 tak krótki i prosty, jak to tylko możliwe: „Wykonaj załogowe lądowanie na Księżycu i powrót ”.

Prawie sprawiają, że wydaje się to łatwe.

Załoga Apollo 11 sama zaprojektowała oficjalne insygnia misji

Kontynuując tradycję, która rozpoczęła się wraz z misją Gemini V, załodze Apollo 11 powierzono zadanie opracowania własnego projektu oficjalnych insygniów misji, które miały być wplecione w naszywki. Biorąc pod uwagę wyjątkowe historyczne znaczenie Apollo 11, zerwali z tradycją i nie używali nazwisk załogi misji, tak jak to robiły wcześniejsze łatki.

„Chcieliśmy nie ujawniać naszych trzech nazwisk, ponieważ chcieliśmy, aby projekt był reprezentatywny dla wszystkich, którzy pracowali nad lądowaniem na Księżycu, a były tysiące osób, które mogłyby się nim zainteresować, ale nigdy nie zobaczyłyby, jak ich imiona są wplecione w materiał naszywki ”- powiedział Collins, który objął kierownictwo nad projektem insygniów dla załogi.

Lovell był tym, który zasugerował użycie bielika w projekcie, ponieważ jest to narodowy ptak Stanów Zjednoczonych i byłby odpowiednim symbolem narodowej dumy. Kierując się tym pomysłem, Collins wprowadził do projektu również gałązkę oliwną za sugestią Toma Wilsona, który był instruktorem symulacji podczas misji.

Po przesłaniu projektu Bob Gilruth, dyrektor Centrum załogowych statków kosmicznych NASA, był zaniepokojony wrażliwością związaną z misją Apollo 11 i pomyślał, że bielik z otwartymi łapami wygląda zbyt agresywnie. Przesunął gałązkę oliwną do szponów orła w środku, zmiękczając obraz. Chociaż podobał mu się efekt końcowy, Collins podobno zażartował, że „miał nadzieję, że [orzeł] upuścił gałązkę oliwną przed lądowaniem”.

Insygnia zawiera zauważalny błąd

Obraz Ziemi w tle, na wpół rzucony w cień, nie jest dokładny. W insygniach lewa strona Ziemi jest przyciemniona, podczas gdy w rzeczywistości jest to dolna połowa Ziemi, która jest rzucana w cień, gdy widziana jest z powierzchni Księżyca.

Największe zainteresowanie Armstronga przed premierą

Kiedy prasa była dostępna przed startem, ktoś zapytał Armstronga, czy nie zabrałby ze sobą na Księżyc czegoś osobistego. „Gdybym miał wybór, wziąłbym więcej paliwa” - powiedział.

Saturn V był największą rakietą, jaka kiedykolwiek została pomyślnie wystrzelona

Rakieta Saturn V do dziś jest największą rakietą, która z powodzeniem wystartowała. Mając 363 stóp wysokości Saturn V był nieco wyższy niż boisko do piłki nożnej, jeśli uwzględnisz endzones, i był o około 60 stóp wyższy niż Statua Wolności.

Miejsca VIP nie są tym, czym były

W rakiecie Saturn V było wystarczająco dużo paliwa, że ​​gdyby eksplodowała na wyrzutni - czego w ogóle nie można było wykluczyć - wynikająca z tego eksplozja wysłałaby odłamki o masie 100 funtów na odległość trzech mil. Ze względów ostrożności VIP-y i dygnitarze na miejscu, aby zobaczyć start, musieli być daleko od miejsca startu, przy czym najbliższe miejsce, w którym ktokolwiek mógł się dostać, znajdowało się 3,5 mili od wyrzutni.

Podnieś

Aby wystrzelić pełną masę Saturna V, która wynosiła około 6,2 miliona funtów przy pełnym tankowaniu, silniki Saturna V musiały wytworzyć około 7,6 miliona funtów ciągu.

Ilość paliwa spalonego podczas misji Apollo 11, gdyby została zużyta przez samochód osiągający około 30 mpg, wystarczyłaby, aby samochód mógł jeździć po świecie 800 razy.

Spirit of St. Louis, który jako pierwszy samolot wykonał lot transatlantycki w 1927 roku, potrzebował 450 funtów paliwa na całą podróż. W międzyczasie Saturn V spalił 20 ton paliwa, czyli 40 000 funtów, na sekundę.

Odpalanie silników pierwszego stopnia Saturna V, tych, które podniosły rakietę z wyrzutni, zarejestrowało podczas testów 204 decybele, co czyni go jednym z najgłośniejszych dźwięków, jakie ludzie kiedykolwiek zarejestrowali. Dla porównania, 150 decybeli to punkt, w którym ludzka błona bębenkowa pęka, a 200 decybeli byłoby wystarczająco silne, aby zabić człowieka.

Jeśli się zastanawiasz, tak wygląda ~ 200 decybeli w praktyce:

Aby chronić rakietę Saturn V, a także astronautów na pokładzie, należało opracować system tłumienia dźwięku, który wykorzystywał ogromne ilości wody wpompowywane na platformę startową.

To stłumiło fale dźwiękowe odbijające się od betonowej płyty pod silnikami, pochłaniając część energii dźwięku. W przeciwnym razie dźwięk samych silników o mocy 200 decybeli mógłby wystarczyć do stopienia betonu, a odbita energia mogłaby zniszczyć rakietę Saturn V w miejscu, zanim zdążyłaby kiedykolwiek wystartować.

Astronauci Apollo byli dość zrelaksowani, biorąc pod uwagę wszystko

Z tym wszystkim, co działo się pod nimi - siedzieli na jednej z największych, podtrzymywanych i kontrolowanych eksplozji, jakie ludzie kiedykolwiek stworzyli - można sobie wyobrazić, że trzej mężczyźni w modułach załogi mogą być trochę zaniepokojeni.

Tętno spoczynkowe człowieka wynosi od 60 do 100 uderzeń na minutę (bpm). Chirurg lotniczy, który monitorował funkcje życiowe astronautów, odnotował, że w momencie startu tętno Armstronga i Collinsa wynosiło odpowiednio 110 i 99 uderzeń na minutę. Tymczasem Aldrin zarejestrował 88 uderzeń na minutę.

Moduły Columbia i Eagle

Misja Apollo 11 została przeprowadzona przy użyciu trzech oddzielnych modułów: modułu dowodzenia Columbia i księżycowego modułu lądowania Eagle oraz modułu serwisowego.

Columbia i Eagle były jedynymi dwoma modułami, które miały kokpit dla załogi, który był mniej więcej tak obszerny jak SUV. Moduł serwisowy zawierał wszystkie instalacje tlenowe, wodne i energetyczne używane podczas misji. Zawierał również system napędowy, który był używany do wejścia na orbitę Księżyca i wystrzelenia statku kosmicznego z powrotem na Ziemię.

Eagle był dwustopniowym statkiem kosmicznym, który miał przenieść Armstronga i Aldrina na powierzchnię Księżyca. Zaprojektowany do działania całkowicie w próżni, nie musiał się martwić o to, jak jego kształt wpłynie na dynamikę lotu, a biorąc pod uwagę słabszą grawitację na Księżycu, nie potrzebował prawie tyle paliwa, ile potrzeba, aby spróbować działać. z powrotem na Ziemi.

Columbia pozostawała na orbicie wokół Księżyca przez cały czas, pilotowana przez Collinsa, który pozostał z tyłu, podczas gdy Armstrong i Aldrin byli na powierzchni. Columbia była wzorowana na konstrukcjach kapsuły Mercury i Gemini, więc miała kształt przypominający gumę, który definiował statek kosmiczny sprzed promu kosmicznego.

Gazowana woda i jej skutki uboczne

To powiedziawszy, statek kosmiczny, który zabrał astronautów Apollo 11, wciąż miał pewne problemy do rozwiązania. W swoim pamiętniku Niosąc ogieńCollins napisał: „Woda pitna jest nasycona bąbelkami wodoru (konsekwencja technologii ogniw paliwowych, która pokazuje, że H2 i O łączą się niedoskonale, tworząc H.2O). Te bąbelki powodują duże wzdęcia w dolnej części jelita, co powoduje niezbyt subtelny i wszechobecny aromat, który przypomina mi mieszankę mokrego psa i bagiennego gazu ”.

NASA nie wypracowała, jak radzić sobie z funkcjami ciała w kosmosie

Według Collinsa gazowość nie była jedynym problemem: „Wydaje się to poniżające Columbia osiągnąć ten cuchnący staruszek etap; Wolę myśleć o nim jako o dojrzałym mango gotowym do upadku z drzewa - ale w każdym razie nadszedł czas, aby położyć go na ziemi, aby zakończyć zniewagę wynikającą z wypróżnień w miejscach publicznych, a im szybciej, tym lepiej ”.

Donoszono nawet, że jeden z astronautów Apollo 11, choć nikt nie powie, kto to był, najwyraźniej był naładowany lekami przeciwbiegunkowymi, aby w ogóle nie musieli zajmować się problemem.

Komputery lotu misji Apollo 11

Wiele można powiedzieć o komputerze sterującym lotem, zwanym Apollo Guidance Computer (AGC), który zasilał misję Apollo 11.

Pod pewnymi względami wydają się wręcz archaiczne z punktu widzenia architektury w stosunku do dzisiejszych systemów. Programowanie AGC wykorzystywało coś, co nazywa się pamięcią rdzeniową, aby służyć jako pamięć operacyjna systemu, która została zbudowana z drutów i metalowych rdzeni, tak że jeśli drut przechodzi przez rdzeń, reprezentuje jeden w systemie binarnym, a jeśli drut opłynął rdzeń, byłoby to uważane za zero.

Po tym, jak inżynierowie oprogramowania - stanowisko wymyślone przez liderkę programowania Apollo 11, Margaret Hamilton - stworzyli program, który pozwoliłby astronautom lecieć na Księżyc, wylądować na jego powierzchni i bezpiecznie wrócić, wszystkie indywidualne programy musiały zostać wysłane do fabryki, w której pracownicy dosłownie wplatali oprogramowanie w fizyczny system, który można było wykorzystać.

Chociaż możemy siedzieć tutaj w naszej nowej, nowatorskiej przyszłości z naszymi iPhone'ami i superkomputerami, szydząc z podstawowej elektroniki ACG, zapominamy, że ten system z powodzeniem wylądował dwóch ludzi na Księżycu, a następnie bezpiecznie przywrócił ich na Ziemię. Możemy mówić wszystko, co chcemy, o tym, że kalkulator kieszonkowy jest bardziej zaawansowany technologicznie niż ACG - a na poziomie architektury to jest - powodzenia w lataniu na Księżyc iz powrotem, używając tylko kalkulatora Texas Instruments T-80.

Zejście na powierzchnię

Gdy Apollo 11 znalazł się na orbicie wokół Księżyca, Collins ustanowił w większości kołową orbitę 62 na 70,2 mil nad powierzchnią Księżyca. Po około dniu przygotowań i tuż po 100 godzinach rozpoczęcia misji Armstrong i Aldrin weszli do Eagle przez tunel dokujący z Columbią i rozdzielili dwa moduły.

Następnie zaczęli schodzić na powierzchnię Księżyca, wchodząc na wysoce eliptyczną orbitę, która znajdowała się 9 na 67 mil nad powierzchnią, odtwarzając prawie dokładnie trajektorię orbity Apollo 10 wokół Księżyca.

Armstrong i inni nie byli pewni, czy im się uda

Samo lądowanie na Księżycu było bardzo skomplikowaną operacją i nie było wcale pewności, czy Eagle będzie w stanie bezpiecznie wylądować. W końcu był to pierwszy raz, kiedy ktokolwiek w historii ludzkości próbował tego dokonać.

Armstrong, który spędził resztę swojego życia po Apollo 11, odmawiając udzielania wywiadów na temat swoich doświadczeń w programie Apollo, zerwał z dotychczasową praktyką i raz w życiu usiadł na godzinnej rozmowie z Alexem Malleyem z Certified Practicing Accountants Australii, w którym ujawnił niepokój, jaki odczuwał cały program Apollo o możliwości oderwania się od bezprecedensowego lądowania.

„Na miesiąc przed wystrzeleniem Apollo 11 zdecydowaliśmy, że jesteśmy wystarczająco pewni siebie, aby spróbować zejść na powierzchnię” - powiedział Armstrong. „Myślałem, że mamy 90% szans na bezpieczny powrót na Ziemię podczas tego lotu, ale tylko 50–50 szans na lądowanie przy pierwszej próbie. Jest tak wiele niewiadomych podczas schodzenia z orbity księżycowej na powierzchnię, że nie zostało jeszcze zademonstrowane przez testy i była duża szansa, że ​​jest tam coś, czego nie zrozumieliśmy właściwie i musieliśmy przerwać działanie i wrócić na Ziemię bez lądowania ”.

Armstrong pilotował orła ręcznie podczas lądowania

W pewnym momencie podczas automatycznego zniżania ACG - który pod każdym względem wykonywał godną podziwu robotę - wpadł w kłopoty. Błąd konstrukcyjny anteny nagle zaczął pochłaniać desperacko potrzebne zasoby obliczeniowe, utrudniając ACG prawidłowe obliczenie miejsca lądowania lądownika. W rezultacie próbował ustawić miejsce lądowania Orła na zboczu zasypanego głazami krateru.

„Te zbocza są strome, a skały są bardzo duże - wielkości samochodów” - powiedział Armstrong Malley. Przyjmując sterowanie ręczne, Armstrong pilotował Eagle z dala od krateru w kierunku bardziej odpowiedniego miejsca lądowania. „Przejąłem go ręcznie i poleciałem jak helikopterem na zachód, zabrałem go na gładszy obszar bez tak wielu kamieni i znalazłem równy obszar i byłem w stanie go tam sprowadzić, zanim skończyło się paliwo” powiedział Malley.

Z powrotem na Ziemi, Capsule Communicator (CAPCOM) Charlie Duke, który był odpowiedzialny za łączność między astronautami a naziemną kontrolą misji, obserwował to wszystko w danych, które były przekazywane z Eagle z powrotem do kontroli misji.

„Patrzyłem na mój wykres trajektorii,” powiedział Duke, „[i] Neil wyrównał się na wysokości około 400 stóp i śmigał po powierzchni… To było dalekie od tego, do czego trenowaliśmy i widzieliśmy w symulacjach. Więc zacząłem trochę zdenerwowani i nie mówili nam, co jest nie tak. Po prostu leciały tą dziwną trajektorią. "

Ciężar odpowiedzialności uchwycony w czasie rzeczywistym

Kiedy po raz pierwszy wystrzelili na pokład Saturna V, tętno Armstronga było zaskakująco spokojne 110 uderzeń na minutę. Kiedy walczył o pomyślne wylądowanie Orła, NASA odnotowała, że ​​jego tętno wzrosło aż do 150 uderzeń na minutę, rejestrując pojedynczą liczbę w chwili, gdy musiał zdać sobie sprawę, że los całego lądowania na Księżycu spoczywa w jego rękach.

Prawie się nie udało

Armstrong miał rację, martwiąc się o paliwo. Naukowcy zajmujący się rakietami mają nie do pozazdroszczenia zadanie, aby spróbować osiągnąć prawie niemożliwe w ramach tak zwanej tyranii równania rakietowego. Ciężar paliwa, ciężar przewożonego ładunku i siła ciągu niezbędna do wykonania zadania są w niezwykle delikatnej równowadze, która wymaga dostarczenia tak blisko dokładnie takiej ilości paliwa, jaka jest w stanie wykonać pracę przy jak najmniejszej ilości paliwa. dodatkowe paliwo, jak to możliwe, dodające do masy jednostki.

Pozostawia to tak mało miejsca na błędy, że decyzja o przekierowaniu Eagle prawie całkowicie uniemożliwiła lądowanie na Księżycu. W module księżycowym zaczęły rozlegać się alarmy, że pozostało tylko 60 sekund paliwa, zanim będą musieli całkowicie przerwać lądowanie, mniej niż 500 stóp od powierzchni.

„Usłyszeliśmy wołanie trwające 60 sekund i zapaliło się światło niskiego poziomu. Jestem pewien, że wywołało to niepokój w centrum kontroli,” wspomina Aldrin. „Prawdopodobnie normalnie spodziewali się, że wylądujemy z około dwiema minutami paliwa. I oto byliśmy jeszcze sto stóp nad powierzchnią, na 60 sekund”.

Innym czynnikiem, którego nie można było zignorować, było to, że nieoczekiwane warunki, zmiany i prędkości podczas takiego opadania mogą osiągnąć punkt, w którym prawa fizyki zmieniają kontrolowane zejście w zwykłe spadanie z nieba.

Kontroler lotu misji Apollo 11, Steve Bales, wiedział, że „Nigdy [nie chcesz] iść pod krzywą umarlaka”, którą opisał jako „wysokość [gdzie] po prostu nie masz wystarczająco dużo czasu na wykonanie przerwać przed awarią. "

„Zasadniczo” - dodał - „jesteś martwy”.

„Kiedy spadło do 30 sekund”, powiedział Aldrin, „mieliśmy około 10 stóp lub mniej. Mogłem się wymknąć, ponieważ w tym momencie Neil nie obchodziło, jakie to liczby. Patrzył na na zewnątrz."

Następnie metalowe pręty stykowe na spodzie lądownika dotknęły powierzchni księżycowej równiny na Morzu Spokoju, aktywując niebieskie światło na panelu kontrolnym z napisem „ŚWIATŁO KONTAKTOWE”, sygnalizując Aldrinowi, aby wyłączył silniki opadania. Nie jest już potrzebne. Orzeł wylądował na firmie Luna, po pomyślnym wylądowaniu na powierzchni Księżyca.

Pierwsze słowa wypowiedziane na Księżycu

Prawdopodobnie wszyscy dowiedzieliśmy się wcześnie, że pierwsze słowa wypowiedziane na Księżycu jako zwięzłe, rzeczowe doniesienie Armstronga do CAPCOM: „Houston, Tranquility Base tutaj… Orzeł wylądował”. Było to zbyt doskonałe stwierdzenie, aby je zignorować, ponieważ podsumowało przytłaczającą skalę tego, co cały program Apollo właśnie osiągnął, stwierdzając prosty fakt.

Dla każdego uczestnika programu Apollo, niezależnie od pełnionej przez niego roli, te osiem prostych słów niosłoby niesamowicie osobisty rezonans, który trudno byłoby właściwie wyrazić nawet innym, którzy wzięli udział w programie Apollo. Czasami negatywna przestrzeń niewypowiedzianych rzeczy mówi więcej, niż jesteśmy w stanie wyrazić, więc nic dziwnego, że uderzyła wszystkich w tej chwili i jest tym, co się dziś pamięta.

Teraz, jeśli chcesz ten facet w tym tygodniu, podczas obchodów rocznicy Apollo 11, nie krępuj się wskazać, że pierwsze słowa wypowiedziane przez ludzkość na Księżycu zostały wypowiedziane przez Aldrina, kiedy donosił: „Okej, zatrzymanie silnika”, pierwszy krok na liście kontrolnej, która wyłączyła silnik opadania Eagle po wylądowaniu na powierzchni.

Baza Spokoju nie była w rzeczywistości rzeczą

Najwyraźniej Tranquility Base nie była wyznaczoną nazwą miejsca lądowania Orła po wylądowaniu. Wracając do kontroli misji, wszyscy byli albo zbyt oszołomieni, by cokolwiek powiedzieć, albo musieli dojść do wniosku, że dowódca statku, który właśnie wylądował na powierzchni Księżyca po raz pierwszy, może w tym momencie nazwać to, jak chce. Odtąd była to Tranquility Base.

Pierwszy posiłek na Księżycu

Aldrin i Armstrong poprosili kontrolę misji o kilka chwil ciszy. Następnie Aldrin - praktykujący prezbiterianin i starszy w swoim lokalnym kościele na Ziemi - odprawił obrzęd komunii.

„Zjadłem małą Hostię i połknąłem wino” - wspomina Aldrin. „Podziękowałem za inteligencję i ducha, które przywiodły dwóch młodych pilotów do Morza Spokoju. Ciekawe było dla mnie myśl: pierwszym płynem, jaki kiedykolwiek wylano na księżyc, i pierwszym jedzonym tam pokarmem była komunia elementy."

Chwila ludzkości postawiła stopę na innym świecie

Dla przypomnienia, moment, w którym ludzkość po raz pierwszy postawiła stopę na świecie innym niż Ziemia, był o 22:56 czasu wschodniego.

Lądowanie na Księżycu obserwowało ponad pół miliarda ludzi

Szacuje się, że około 600 milionów ludzi obejrzało pierwszy krok Neila Armstronga na powierzchnię Księżyca, rekordową liczbę widzów na wydarzenie na żywo, do którego nikt nie zbliżył się i być może nigdy nie będzie.

Co właściwie powiedział Neil Armstrong?

Wszyscy to słyszeliśmy. To jeden z najsłynniejszych wersetów w zapisanej historii ludzkości, ale co zrobił Neil Armstrong rzeczywiście powiedział, kiedy postawił stopę na Księżycu?

„To jeden mały krok dla człowieka, jeden wielki skok dla ludzkości” - tak wszyscy słyszeli, ale sam Neil Armstrong utrzymywał, że nie to powiedział. Po powrocie na Ziemię Armstrong upierał się, że tak naprawdę powiedział: „To jeden mały krok za Człowieku, jeden wielki skok dla ludzkości ”, ludzie po prostu tego nie słyszeli.

Istnieje mocne argumenty przemawiające za przedimkiem nieokreślonym „a”, ponieważ bez niego zapamiętany cytat jest w rzeczywistości wewnętrznie niespójny i wewnętrznie sprzeczny. Bez „a” nie jest to pojedynczy człowiek, który robi mały krok, ale abstrakcyjna idea człowieka, która jest często używana, gdy mówi się o całej ludzkości.

Mamy inne słowo dla ludzi jako klasy abstrakcyjnej: ludzkość. Tak więc Armstrong mówi zasadniczo: „To jeden mały krok dla całej ludzkości, jeden wielki krok dla całej ludzkości”.

Jest całkiem możliwe, że podekscytowany chwilą Armstrong mógł trochę spreparować linię - i kto mógłby go winić? - i mógł wymyślać swój błąd; chociaż wydawałoby się to trochę niezgodne z charakterem Armstronga. Możliwe też, że naprawdę pamięta siebie mówiącego „Jeden mały krok dla mężczyzny”, podczas gdy w rzeczywistości powiedział coś innego. Robimy takie rzeczy cały czas, więc dlaczego nie w tym przypadku?

Jednak to nie wszystko. W 2006 roku programista komputerowy Peter Shann Ford znalazł dowody na brakujące „a” w słynnych słowach Armstronga. Korzystając z wiedzy naukowej stojącej za rodzajami oprogramowania, które mają pomóc osobom niemówiącym w komunikacji przez komputery, Ford pobrał nagranie linii Armstronga z NASA i przeanalizował fale dźwiękowe z nagrania.

Był w stanie zidentyfikować 35-milisekundowe uderzenie w danych dźwiękowych między słowami `` za '' i `` człowiek '', które zbiegają się z pewnym szumem nad sygnałem, który mógł sprawić, że mówione `` było '' niewykrywalne, wydawało się, że stanowi mocny dowód na naleganie, że został źle zacytowany.

NASA pierwotnie planowała, że ​​Armstrong i Aldrin zdrzemną się przed ich Moonwalk

Biorąc pod uwagę intensywność samego lądowania na Księżycu, które zawsze miało być stresujące, NASA pierwotnie planowała, że ​​Armstrong i Aldrin będą mieli trochę czasu na sen, teraz, gdy wylądowali na powierzchni. Nic dziwnego, że obaj mężczyźni poprosili o pozwolenie na natychmiastowy spacer po księżycu, a kontrola misji zatwierdziła prośbę.

Buzz Aldrin tworzy inny rodzaj historii

„Jest tam samotnie jak diabli” - powiedział Aldrin o powierzchni Księżyca do publiczności podczas 40. rocznicy lądowania Apollo 11. „Sikałem w spodnie”, co - o ile kiedykolwiek wiemy - sprawia, że ​​Aldrin jest pierwszą osobą, która oddała mocz na Księżyc.

Musieli uważać, aby nie dać się zamknąć przed orłem

Kiedy nadszedł czas, aby Aldrin dołączył do Armstronga na powierzchni, musiał uważać, aby nie zablokować drzwi Eagle, ponieważ nie było klamki, która mogłaby je ponownie otworzyć od zewnątrz.

Księżyc pachnie jak zużyty proch strzelniczy i mokre popioły

W swoim pamiętniku Magnificent Desolation: The Long Journey Back from the Moon, Aldrin ujawnił kilka interesujących szczegółów, których doświadczyła tylko garstka mężczyzn, z których jednym jest zapach księżyca. „Ostry metaliczny zapach”, wspominał, „coś w rodzaju prochu strzelniczego lub zapachu powietrza po odpaleniu petardy”. Podczas gdy późniejsi astronauci Apollo, którzy chodzili po Księżycu, zgadzali się z analogią zużytego prochu, Armstrong, powiedział Aldrin, opisał go jako zapach „mokrego popiołu”.

Sadzenie flagi

Decyzja o umieszczeniu amerykańskiej flagi na Księżycu była kontrowersyjna, nawet w tamtym czasie.

Niektórzy argumentowali, że powinna to być flaga ONZ, aby podkreślić, że jest to osiągnięcie ludzkości, a nie tylko Ameryki. Inni argumentowali, że biorąc pod uwagę inwestycję czasu, pieniędzy, a nawet życia trzech amerykańskich astronautów, które zajęło dotarcie na Księżyc, jakiś symbol narodowej dumy był uzasadniony. Inni uważali, że pomysł postawienia jakiejkolwiek flagi wyglądał wręcz imperialnie i powinien zostać całkowicie pominięty.

Chociaż ta debata trwa nawet dzisiaj, Kongres USA ogłosił później, że jedyną flagą, jaką misja kosmiczna NASA może umieścić w dowolnym miejscu, jest flaga amerykańska.

Wsadzenie flagi było trudniejsze, niż się spodziewali

Kiedy Apollo 11 wylądował na Księżycu, spodziewali się, że powierzchnia Księżyca będzie miękka i zabrudzona, co znacznie ułatwiłoby postawienie flagi, niż się okazało. Dopiero gdy wylądował Apollo 11, okazało się, że powierzchnia jest cienką warstwą pyłu z twardą, kamienistą powierzchnią pod spodem, a nie substancją, którą można po prostu wbić flagę, chcąc nie chcąc.

Podrzucenie flagi na tyle głęboko, aby mogła sama się podnieść, wymagało poważnego wysiłku, co nie trwało zbyt długo. Aldrin doniósł, że widział flagę przewróconą przez spaliny z silników odrzutowych, gdy dwaj mężczyźni opuścili powierzchnię, aby wrócić do Kolumbii.

Flaga prawdopodobnie pochodziła od Sears

Sama flaga została podobno zakupiona od Sears, ale NASA odmówiła potwierdzenia tego, nie chcąc dać firmie tego rodzaju bezpłatnej reklamy, która uczyniła Tanga powszechnie znaną podczas programu Mercury.

Związek Radziecki rozbił satelitę na Księżycu podczas lądowania Apollo 11

Podczas gdy to wszystko działo się około 530 mil dalej, Związek Radziecki, przegrywając wyścig do Księżyca, próbował dokonać jakiegoś znaczącego osiągnięcia na powierzchni Księżyca w lipcu 1969 roku. Satelita Luna 15 - co miało oznaczać wylądować na powierzchni Księżyca, zebrać próbki powierzchni i wystrzelić je z powrotem na Ziemię w kapsule - krążył wokół Księżyca podczas misji Apollo 11 i poważnie dotyczyło kontroli misji, że satelita może uderzyć w jeden z modułów Apollo, gdy oni byli na orbicie.

Zamiast tego przypadkowo uderzył w powierzchnię Księżyca nieco ponad 500 mil od Morza Spokoju.

Tablica księżyca

Jako kompromis między Bez-Flagą a Ameryką! -Do diabła-Tak-Załóżmy-Podłóż-Flagę! zdecydowano, że zasadzą flagę, ale też zostawią tablicę upamiętniającą to wydarzenie. Armstrong i Aldrin zainstalowali na Księżycu tabliczkę, która brzmi:

Tutaj ludzie z planety Ziemia po raz pierwszy postawili stopę na Księżycu, lipiec 1969, A. D. Przybyliśmy w pokoju dla całej ludzkości.

Został podpisany przez Armstronga, Aldrina i Collinsa, a także prezydenta USA Richarda Nixona.

Dzień na Księżycu

W sumie Armstrong i Aldrin spędzili 21 godzin i 36 minut na powierzchni Księżyca, chociaż byli poza Eagle tylko przez około dwie i pół godziny, zanim odlecieli na spotkanie z Kolumbią w celu powrotu na Ziemię.

Nie zapewniono ich powrotu

Chociaż Armstrong mógł być bardziej pewny swojej zdolności do powrotu z powierzchni Księżyca, ponieważ był w stanie wylądować na nim, ten powrót nie był wcale pewny.

W kwarantannie przed startem astronauci Apollo 11 podpisali setki swoich zdjęć na wypadek, gdyby nie mogli wrócić na Ziemię. NASA następnie zlicytowała zdjęcia jako sposób na wsparcie rodzin mężczyzn, którzy nie wrócili.

Collins przygotowywał się sam do powrotu do domu

Gdy Eagle przygotowywał się do powrotu, by oderwać się od powierzchni księżyca, Collins obserwował go z góry z dość silnym niepokojem. „Jeśli nie uda im się unieść z powierzchni”, pisał później, przypominając sobie swoje myśli w tamtej chwili, „lub wrócą do tego, nie popełnię samobójstwa. Wracam natychmiast do domu, ale będę naznaczony człowiekiem na całe życie i wiem o tym ”.

Prezydent Richard Nixon przygotowany na najgorsze

Collins nie był jedynym, który spodziewał się najgorszego. Prezydent Nixon przygotował przemówienie [PDF] na wypadek niepowodzenia powrotu Eagle z powierzchni, przedrukowane poniżej.

Los zarządził, że ludzie, którzy udali się na Księżyc w pokoju, pozostaną na Księżycu, aby spoczywać w pokoju.

Ci odważni ludzie, Neil Armstrong i Edwin Aldrin, wiedzą, że nie ma nadziei na ich powrót do zdrowia. Ale wiedzą też, że w ich ofierze jest nadzieja dla ludzkości.

Ci dwaj mężczyźni poświęcają swoje życie dla najszlachetniejszego celu ludzkości: poszukiwania prawdy i zrozumienia.

Będą opłakiwać ich rodziny i przyjaciół; będą opłakiwać ich naród; będą opłakiwać ich ludy świata; zostaną opłakani przez Matkę Ziemię, która odważyła się wysłać dwóch swoich synów w nieznane.

Podczas swojej eksploracji pobudzali ludzi na całym świecie do poczucia jedności; w swojej ofierze mocniej wiążą braterstwo ludzi.

W starożytności ludzie patrzyli na gwiazdy i widzieli swoich bohaterów w konstelacjach. W dzisiejszych czasach robimy to samo, ale nasi bohaterowie to epiccy ludzie z krwi i kości.

Inni pójdą za nimi i na pewno znajdą drogę do domu. Poszukiwania człowieka nie zostaną odrzucone. Ale ci ludzie byli pierwsi i pozostaną najważniejszymi w naszych sercach.

Każdy bowiem człowiek, który spojrzy w górę na księżyc w nadchodzących nocach, będzie wiedział, że istnieje jakiś zakątek innego świata, który jest wieczną ludzkością.

Czytanie go jest jak wgląd w alternatywną historię i jest pokornym przypomnieniem, że chociaż wiemy, jak zakończy się ta misja, nikt w tym czasie tego nie zrobił, a ich niepokój był bardzo, bardzo realny.

Uratowany pisakiem

Gdyby nie szybkie myślenie Aldrina, ta mowa mogłaby równie dobrze być historią, którą dziś pamiętamy. Kiedy Eagle wylądował na Księżycu, wyskoczył przełącznik wyłącznika automatycznego lądownika, grożąc wyłączeniem statku kosmicznego i zabłąkaniem dwóch mężczyzn na powierzchni. Aldrin napisał Wspaniałe Pustkowie:

Ponieważ był elektryczny, zdecydowałem się nie wkładać palca ani nie używać niczego, co miało metal na końcu. W kieszeni na ramieniu garnituru miałem pisak z końcówką, który mógł załatwić sprawę. Po przesunięciu procedury odliczania w górę o kilka godzin na wypadek, gdyby nie zadziałało, włożyłem długopis do małego otworu, w którym powinien znajdować się wyłącznik automatyczny, i wcisnąłem go; Owszem, bezpiecznik trzymał się. W końcu mieliśmy zejść z Księżyca.

Orzeł podnosi się

Po 124 godzinach i 22 minutach misji Apollo 11 silniki etapu wznoszenia na Eagle zapalały się i paliły przez 435 sekund, unosząc Armstronga i Aldrina 11 mil nad powierzchnię Księżyca i na orbitę wokół Księżyca.

Rzeczy, które zostawili za sobą

Za nimi Armstrong i Aldrin zostawili trochę sprzętu naukowego i inne artefakty swojego czasu na Księżycu. Jednym z nich był lustrzany instrument, za pomocą którego naukowcy mogli odbijać światło od powierzchni Księżyca i mierzyć jego odległość od ziemi, przyrząd, który jest nadal w użyciu.

Armstrong and Aldrin also left behind medals honoring two Soviet cosmonauts killed in flight accidents--including Yuri Gagarin, the first human to fly in space, as well as the Apollo 1 mission patch--honoring the three Apollo astronauts who were killed when a fire broke out in their crew capsule during an early ground test.

They also left behind messages from 73 world leaders, a gold pin the shape of an olive branch to symbolize peace, and Neil Armstrong's camera.

Docking with Columbia

The process of docking Eagle with Columbia was a nail-biting maneuver that involved several orbital adjustments to line up the two spacecraft in order for them to properly dock. The process took about 4 hours, but 128 hours into the Apollo 11 mission, Eagle successfully docked with Columbia. Armstrong and Aldrin re-entered Columbia and transferred everything from Eagle that they would be taking with them back to Earth.

The docking tunnel was then sealed and four hours after docking with Columbia, Eagle was jettisoned and left behind in lunar orbit.

What They Brought Back With Them

Eagle may not have come home with Columbia, but part of the moon did.

Moon rocks and moon dust in sealed containers gave humans their first real look at the mineral substances that make up the moon. It was found that some of the rocks were as old as 3.7 billion years old, making them a relic of the formation of the moon itself.

The Journey Home

The return journey back was notable for one reason in particular.

As Columbia was coming out from behind the moon for the last time on its way back to Earth, the service propulsion system needed to be fired for just 11.2 seconds to make the only midcourse correction on the return trip from the moon. Margaret Hamilton and the software engineers at NASA had programmed an otherwise flawless return trip for the Apollo 11 astronauts.

Re-Entry and Recovery

Only 44 hours after leaving lunar orbit, traveling at more than five thousand miles an hour, Columbia jettisoned the service module and reoriented itself with its heat shield facing forward. It reentered Earth's atmosphere and a couple of minutes later, successfully deploying its parachutes and splashing down in the Pacific Ocean, about 900 miles west of Hawaii, where it was recovered by the USS Hornet.

Final Mission Figures

The Apollo 11 mission took a total of 195 hours, 18 minutes, and 35 seconds to go from the Earth to the moon and then safely back again, taking about 36 minutes longer than planned.

They returned with 47.84 pounds of moon rocks gathered over Armstrong and Aldrin's 2 hours and 31 minutes walking on the surface of the moon. While there, they traversed a little more than 800 feet of the lunar surface.

Concerns Over Lunar Pathogens

One of the great unknowns at the time was whether or not it was possible for life to exist on the surface of the moon. No one has anticipated moon men or anything, but there was a serious concern about microbial life that might be able to withstand the desolate and harsh lunar environment.

This isn't as strange as it might seem, as microbial life has been found to thrive in some of the most brutally unforgiving environments here on Earth, and we know that some organisms can survive for a time in the vacuum of space. If such an extremophile was able to survive on the moon, the Apollo astronauts could have carried these back with them to a planet where no animal or plant had ever been exposed to them.

This had "end of the world through an alien plague" written all over it, so it's not surprising that the Apollo 11 crew was immediately quarantined the moment they splashed down, where they would remain for 21 days while doctors monitored for any sign of an infection.

Their Quarantine Module

Their mobile quarantine module, which they remained in while being transferred to NASA's Lunar Receiving Laboratory, in Houston, Texas, was quite a bit bigger than the cockpits of Columbia and Eagle. Made from a modified Airstream trailer, the 35-foot-long trailer had living quarters sleeping quarters, a kitchen, and--finally--a bathroom.

They Declared The Moon Rocks with Customs and Submitted Travel Vouchers to NASA

Yes the #Apollo11 crew also signed customs forms. We brought back moon rocks & moon dust samples. Moon disease TBD. pic.twitter.com/r9Sn57DeoW

— Buzz Aldrin (@TheRealBuzz) August 2, 2015

#TBT My mission director @Buzzs_xtina's favorite piece of my memorabilia. My travel voucher to the moon. #Apollo11pic.twitter.com/c89UyOfvgY

— Buzz Aldrin (@TheRealBuzz) July 30, 2015

The Software Code for the Apollo 11 Flight Computers is Available Online

From start to finish, the Apollo 11 mission was one of greatest--if not the greatest--voyages ever undertaken by human beings. If you're feeling at all inspired to follow in Apollo 11's footsteps, then you're in luck.

Thanks to the digitization efforts undertaken in the past two decades, the Assembly source code that powered the ACG for both Columbia and Eagle is freely available on Github, so you can perform your own re-enactment of the Apollo 11 moon landing if you'd like--assuming you can get 400,000 people to help you do it.


Obejrzyj wideo: Dzisiaj 50 rocznica lądowania ludzi na Księżycu! (Lipiec 2022).


Uwagi:

  1. Aelfric

    Jestem absolutnie tego pewny.

  2. Kinney

    cudownie, bardzo przydatne informacje

  3. Deron

    TAK, to jest zrozumiała wiadomość

  4. Faer

    Co zdanie... super

  5. Royall

    Dlaczego nie?

  6. Akinoran

    Jakie jest poprawne zdanie ... super, świetny pomysł

  7. Wacian

    W pełni dzielę jej punkt widzenia. Dobry pomysł, zgadzam się z tobą.



Napisać wiadomość