Różne

Eskalacja walki rządu Stanów Zjednoczonych z firmą Huawei miała trwać długo

Eskalacja walki rządu Stanów Zjednoczonych z firmą Huawei miała trwać długo

W swojej powieści Słońce również wstaje, Ernest Hemingway napisał słynnie, że bankructwo postaci nastąpiło na dwa sposoby: „Stopniowo, a potem nagle”. To samo można powiedzieć o wybuchu konfliktów między państwami narodowymi i chociaż decyzja rządu USA z zeszłego tygodnia o umieszczeniu chińskiego Huawei na czarnej liście handlowej USA nie jest otwartym konfliktem między dwoma krajami, to gwałtowna eskalacja walki ponad Huawei był przez długi czas w tworzeniu.

Jeśli decyzja amerykańskich urzędników z zeszłego tygodnia o umieszczeniu Huawei na czarnej liście handlowej w USA była dla Ciebie zaskoczeniem, nie jesteś sam. Globalne rynki zostały całkowicie złapane przez ten ruch i zaczęły próbować uporządkować konsekwencje. Prezydent USA Donald Trump ogłosił 90-dniowe opóźnienie w egzekwowaniu prawa, aby dać firmom czas na dostosowanie się, ale trzeci co do wielkości producent elektroniki na świecie po prostu nie może zostać całkowicie usunięty z globalnego łańcucha dostaw w 90 dni.

POWIĄZANE: MOTOROLA'S RAZR MOŻE ZDECYDOWAĆ O LOSIE SKŁADANYCH SMARTFONÓW

Ponieważ firmy na całym świecie, takie jak Google, Qualcomm i, co najważniejsze, brytyjska firma produkująca półprzewodniki ARM, zrywają więzi biznesowe z Huawei, aby dostosować się do nowych amerykańskich ograniczeń handlowych, kaskadowe zakłócenia w globalnej gospodarce wydają się teraz nieuniknione, a nawet zagrażają rynkowi -z długo oczekiwanych sieci telekomunikacyjnych 5G na całym świecie.

Wszystko to odbywa się w szerszym kontekście handlowym i geopolitycznym między jedynym pozostałym supermocarstwem na świecie, Stanami Zjednoczonymi, a krajem w najlepszej pozycji, by stanowić wiarygodne wyzwanie dla amerykańskiej hegemonii, Chin. Podczas gdy wydarzenia związane z Huawei w tym tygodniu nie dotyczą wyłącznie zdobywania punktów geopolitycznych - Huawei stanął w obliczu wiarygodnych oskarżeń o szpiegostwo, przynajmniej o charakterze korporacyjnym, jeśli nic innego - czarna lista handlowa Huawei jest tylko najbardziej agresywnym i prawdopodobnie nieuniknionym krokiem od dłuższego czasu. serie coraz większych eskalacji rozwijającej się zimnej wojny technologicznej w Chinach i Ameryce.

Upadek Związku Radzieckiego pozostawia ścieżkę dla wzrostu Chin

W drugiej połowie XX wieku, nawet jeśli coś nie dotyczyło zimnej wojny, to była zimna wojna. Stany Zjednoczone i ZSRR zaangażowały się w globalny konflikt strategiczny toczony w wojnach zastępczych, szpiegostwie i różnych rasach, aby stworzyć najszybszą lub najpotężniejszą nową technologię. Krótko po tym, jak wojna koreańska zakończyła się długim rozejmem trwającym dekadę, amerykańscy urzędnicy spanikowali z powodu domniemanej „luki bombowej”, jaką rzekomo miał ZSRR nad siłami powietrznymi USA.

Tak naprawdę nigdy nie było luki bombowej, Stany Zjednoczone zawsze miały przewagę, jeśli chodzi o liczbę samolotów zdolnych do broni jądrowej, ale strach ze strony amerykańskich urzędników był szczery. Większość nowoczesnych narzędzi wojskowego nadzoru, takich jak satelity, została zbudowana właśnie po to, aby dowiedzieć się, co zamierza Związek Radziecki.

Niepokój związany z tą wielką nieznaną zmienną, siłą militarną Związku Radzieckiego w stosunku do Stanów Zjednoczonych, został wysłany na nadbieg, gdy ZSRR wystrzelił pierwszego satelitę Sputnik, kiedy Amerykanie nie mieli nawet skonfigurowanego programu kosmicznego. Wkrótce pojawił się pierwszy człowiek w kosmosie, podobnie jak pierwsza kobieta. ZSRR jako pierwszy wystrzelił satelitę na orbitę wokół Księżyca i wykonał zdjęcia jego przeciwległej strony, po raz pierwszy kiedykolwiek dostrzeżony przez ludzi. Całą chęć umieszczenia człowieka na Księżycu można podsumować jako determinację Amerykanów, by powstrzymać Związek Radziecki przed umieszczeniem tam bazy rakietowej.

Jeśli brzmi to nieco paranoicznie i histerycznie, nie mylisz się. Strach przed utratą naszej przewagi technologicznej sprawił, że Amerykanie byli nieco zdezorientowani, szczerze mówiąc, i jest to prawdopodobnie prawdziwy powód, dla którego Amerykanie tak powszechnie świętowali upadek Związku Radzieckiego. Nie chodziło o pokonanie jakiegoś przeciwnika dla większości ludzi; po prostu wszystko się skończyło; mogli przestać wariować.

Jednak tak długo może istnieć tylko jedna potęga i nie ma czegoś takiego jak permanentna hegemonia. Rozmiar próżni pozostawionej po upadku Związku Radzieckiego wydawał się nie do wypełnienia w latach po zakończeniu zimnej wojny, ale pomimo karier uczonych na tej tezie, zawsze był to ahistoryczny nonsens i wkrótce zaczęły się Chiny. dość szybko zapełnić tę niewykorzystaną przestrzeń - ku trosce amerykańskich decydentów.

Chociaż pod względem technologicznym nie był on prawie na tym samym poziomie co Stany Zjednoczone na przełomie tysiącleci, wzrost Chin był szybszy, niż ktokolwiek sądził, że jest możliwy dwadzieścia lat temu. Częściowo było to napędzane, tak, obowiązkowym transferem technologii od firm, które chcą robić interesy w Chinach - a także typowym szpiegostwem technologicznym, w które kraje zaangażowały się od pierwszych miast-państw - ale wzrost Chin jest równie wiele z własnej pracowitości i przezorności.

Chiny mądrze pozycjonowały się na przełomie tysiącleci, a teraz czerpią korzyści technologiczne, co czyni je jednym z niewielu krajów, które mogą rzucić wyzwanie Stanom Zjednoczonym na ich rodzimym terytorium: technologii. W międzyczasie Stany Zjednoczone, które stały się całkiem wygodne jako jedyne supermocarstwo na planecie - oczywiście nie zwykle na ich korzyść - po raz pierwszy od ponad dwóch dekad stają przed prawdziwym wyzwaniem dla swojej pozycji - i chłopiec jak oni nie są tym zachwyceni.

Chińska technologia punktem zapalnym nowej zimnej wojny

Prawdopodobnie najważniejszym osiągnięciem technologicznym ostatniej dekady był szybki rozwój infrastruktury telekomunikacyjnej. W ciągu ostatnich dziesięciu lat przeszliśmy przez sieci 3G i 4GLTE, a od tego roku rozpocznie się na dobre wdrażanie sieci 5G, obiecując prędkości transferu 1000 razy szybsze niż 4G, mniej przerw w świadczeniu usług i eliminacja opóźnień w sieci - spadek do zaledwie 1 milisekundy w porównaniu z obecnym standardem 50 milisekund dla 4G.

A Chiny znacznie wyprzedzają Stany Zjednoczone pod względem wdrożeń sieci 5G. Tak daleko w rzeczywistości, że urzędnicy amerykańscy zaczynają się martwić, że jeśli nie podejmą działań szybko, mogą minąć dziesięciolecia, zanim Stany Zjednoczone nadrobią zaległości. Jak dotąd, ponieważ amerykańskie firmy telekomunikacyjne nie wykazują rzeczywistego zainteresowania przyspieszeniem, Stany Zjednoczone mogą tylko patrzeć, jak chińskie firmy telekomunikacyjne i elektroniczne, takie jak ZTE i Huawei, zaczynają oferować licencje na swoje technologie, aby pomóc innym krajom w budowaniu infrastruktury sieci 5G.

Rząd USA twierdzi, że te oferty są końmi trojańskimi dla chińskiego wywiadu, aby uzyskać nieograniczony dostęp do sieci na całym świecie, i posunął się do stwierdzenia wprost, że Huawei ma dostęp do każdy Stanowi część infrastruktury sieci sojusznika, Stany Zjednoczone ponownie rozważyłyby swoje ustalenia dotyczące wymiany danych wywiadowczych z tym krajem. Chociaż łatwo jest to opisać jako zwykłą paranoję ze strony Stanów Zjednoczonych i innych, którzy boją się konkurencji - czym z pewnością są - to nie jest tak, że nie ma tu nic do oglądania i wszyscy powinniśmy iść dalej.

Chiński rząd zmienił stan nadzoru w coś w rodzaju zaawansowanej technologii, w tym w funkcjonalny rozwój własnego Internetu, z udziałem oficjalnych cenzorów państwowych, aby zapobiec rozpowszechnianiu „wywrotowych” treści w Internecie, wykorzystując smartfony i sztuczną inteligencję jako środki śledzenia. społeczności dysydenckie lub mniejszościowe w Chinach, w szczególności kilka milionów, w większości muzułmańskich Ujgurów, oraz wdrożenie systemu kredytu społecznego, który zapewnia dostęp do usług publicznych i transportu na podstawie wyniku przyznanego obywatelowi, który mierzy jego zgodność z zasadami i regulacjami dotyczącymi moralności państwa .

Podczas gdy Stany Zjednoczone rzekomo oddzielają prywatny przemysł i biznes od administracji publicznej i kształtowania polityki, Chiny są nadal państwem komunistycznym, więc rozróżnienie między prywatnymi przedsiębiorstwami a interesem publicznym jest tak sztywne, jak pozwala na to państwo. Chociaż nie ma bezpośrednich dowodów, które znamy, potwierdzających twierdzenia Stanów Zjednoczonych, Stany Zjednoczone nie są jedynymi, które wysunęły takie oskarżenia.

Jeszcze w zeszłym roku urzędnicy Unii Afrykańskiej, która nie jest co najmniej sojusznikiem Stanów Zjednoczonych, oskarżyła Chiny o dokładnie taki rodzaj infiltracji sieci, jaki według USA będzie próbował Huawei gdzie indziej. W przypadku siedziby Unii Afrykańskiej śledztwo francuskiej gazety Le Monde stwierdził, że siedziba główna - zlokalizowana w Addis Abebie w Etiopii i zbudowana w całości przez chińską państwową firmę budowlaną i wyposażona w sprzęt w całości dostarczony przez chińskich dostawców - stwierdziła, że ​​ten sprzęt zawiera celowe wady, które umożliwiły zewnętrzne połączenie w celu monitorowania całej działalności w sieci. Te wady były wykorzystywane przez lata przez podmioty zewnętrzne, zanim zostały odkryte i zabezpieczono nowy sprzęt.

Chociaż nie zostało to ostatecznie udowodnione, że jest to przypadek chińskiego szpiegostwa, a Chiny usilnie zaprzeczają tym i innym zarzutom, kilka takich przypadków z biegiem czasu wzbudza słuszne podejrzenia. W Afryce, szerzej, w ostatniej dekadzie chińskie firmy dokonały ogromnych inwestycji, często skierowanych na projekty infrastrukturalne. Zgodnie z raportem McKinsey na temat rozwoju Afryki z 2017 r., Inwestycja ta przyspiesza, w tym budowę większości zaktualizowanej infrastruktury telekomunikacyjnej w Afryce.

Aly-Khan Satchu, która pracuje jako analityk inwestycyjny w Nairobi w Kenii, uważa, że ​​włamanie ujawniło prawdziwą podatność krajów afrykańskich. „Kraje afrykańskie nie mają żadnej przewagi nad Chinami”, powiedział, po czym dodał: „W Afryce istnieje teoria, że ​​Chiny to Święty Mikołaj. Tak nie jest. Nasi przywódcy powinni się wyprzeć tego pojęcia ”.

Kiedy wojna handlowa spotyka się z zimną wojną

Otóż, każdy z nich byłby uzasadniony i można by nawet argumentować, że to, co robią urzędnicy USA, jest uprawnionym manewrem kontrwywiadu. Tak się składa, że ​​żaden z nich nie jest prawdziwym powodem okrucieństwa, przez który Huawei przeszedł w tym tygodniu. Jako Russell Brandom o godz The Verge jak wskazywali inni, na konferencji prasowej w tym tygodniu prezydent Trump został zapytany o umieszczenie Huawei na czarnej liście i prawie włożył flagę na maszt flagowy Białego Domu ze słowami: „Huawei jest zagrożony, aby zmusić Chiny do ustępstw handlowych ”.

„Huawei to coś bardzo niebezpiecznego” - powiedział Pres. Trump powiedział podczas swojej konferencji prasowej. „Spójrz na to, co zrobili z punktu widzenia bezpieczeństwa, z wojskowego punktu widzenia, to jest bardzo niebezpieczne. [A propos absolutnego niczego] Jest więc możliwe, że Huawei zostałby nawet objęty jakąś umową handlową. Jeśli zawarliśmy umowę, Mogę sobie wyobrazić, że Huawei może być objęty jakąś formą, częścią umowy handlowej (podkreślenie dodane) ”.

Głównym punktem spornym w negocjacjach były ograniczenia, które USA chcą nałożyć na to, co postrzegają jako chińskie firmy i chiński rząd naruszający amerykańskie patenty na leki i inne aktywa o dużej wartości. Ameryka nie ma zbyt mocnej pozycji w tej kwestii, ponieważ Chiny nie są zobowiązane do przestrzegania amerykańskich praw patentowych lub praw autorskich, których nie tworzyły i zostały napisane bez udziału Chin dziesiątki lat temu. Jeśli rząd chiński przestrzega własnych przepisów, nie ma nic więcej do powiedzenia na ten temat.

Jeśli amerykańska firma nie lubi przekazywać technologii chińskiemu rządowi w zamian za dostęp do chińskiego rynku konsumenckiego, to są warunki określone przez chiński rząd; nikt nie zmusza Google ani Tesli do wyjścia i prób sprzedania swoich produktów i usług Chińczykom. Mimo wszystkich rozmów z ostatnich kilku miesięcy na temat tragicznego zagrożenia bezpieczeństwa narodowego, jakie Huawei stwarza krajom zachodnim, nie jest to coś, czemu zaradza umowa handlowa.

Uznanie Trumpa, że ​​status Huawei to niewiele więcej niż karta przetargowa w sporze handlowym dotyczącym roszczeń z tytułu własności intelektualnej, pokazuje, że albo Huawei nie jest poważnym zagrożeniem, za jakie amerykańscy urzędnicy go wytykają, albo są, ale będzie akceptowalny kompromis, jeśli oznacza to, że Pfizer może nadmiernie obciążyć chińskiego konsumenta insuliną i viagrą, tak jak robił to w Stanach Zjednoczonych od trzech dekad. W każdym razie posunięcia urzędników amerykańskich przeciwko Huawei nie zostaną łatwo zapomniane, ani przez Chińczyków, ani przez obywateli innych narodów, którzy muszą teraz kwestionować, jak duży wpływ ma ta administracja. ich liderów dzięki powszechnemu wykorzystaniu technologii pochodzącej z USA.


Obejrzyj wideo: Today in USA z Boguszem Kasowskim - (Styczeń 2022).