Ciekawy

Jak maski na twarz przywracały rannym żołnierzom z I wojny światowej godność

Jak maski na twarz przywracały rannym żołnierzom z I wojny światowej godność


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Pierwsza wojna światowa pochłonęła życie milionów żołnierzy i cywilów. Ci, którzy przeżyli, ale zostali okropnie oszpeceni, mieli szczęście, że dostali dopasowane maski na twarz, aby pomóc im wrócić do życia w cywilu.

Ale ci „szczęśliwcy” nie byli normą. Wiele dziesiątek tysięcy innych spędziłoby resztę swojego życia nieustannie przypominając sobie czas na froncie.

Chcielibyśmy zadedykować ten artykuł milionom żołnierzy, którzy walczyli i ginęli po obu stronach konfliktu. Nigdy nie zapomnimy Twojej ofiary.

„Nie zestarzeją się, tak jak my, którzy pozostaliśmy zestarzeli:
Wiek ich nie znuży, ani lata potępią.
O zachodzie słońca i rano,
Będziemy ich pamiętać." - Laurence Binyon

Zmarli byli szczęśliwcami

Pierwsza wojna światowa, daleka od „zakończenia przed Bożym Narodzeniem”, okazała się jednym z najbardziej krwawych konfliktów w historii. Pod koniec wojny miliony żołnierzy i cywilów zginęłyby, a jeszcze więcej zostało fizycznie i psychicznie okaleczonych na całe życie.

Młodzi mężczyźni, wielu po prostu młodych nastolatków, którzy kłamali co do swojego wieku, żeby zaciągnąć się do wojska, zostaną zabici na skalę przemysłową.

Ale wielu uważa ich za szczęśliwców.

Przed tą straszliwą wojną większość obrażeń na polu bitwy była spowodowana cięciami bronią strzelecką i mieczem. Urazy twarzy zwykle nie dotyczyły ocalałych, którzy byli po prostu szczęśliwi, że przeżyli spotkanie.

Ale uzbrojenie uwolnione na liniach frontu podczas I wojny światowej, takie jak ciężka artyleria, karabiny maszynowe i trujący gaz, zmieniłoby to wszystko na zawsze. Pat na froncie zachodnim i działania wojenne w okopach zwiększały skłonność do obrażeń twarzy, gdy żołnierze spoglądali zza balustrady.

Ale o wiele więcej odniosło straszliwe rany na ziemi niczyjej. Tutaj często nie mieli osłony, ponieważ byli bombardowani, en masse, z łuskami odłamków.

Ich eksplozje wysłałyby palący gorący, latający metal we wszystkich kierunkach, rozdzierając mięso jak nóż masło. Wielu ich przyjaciół i towarzyszy otrzymało później zadanie poszukiwania rannych lub zbierania kawałków poległych w celu pochówku.

To zadanie przypadło mężczyznom po obu stronach, podobnie jak dziadek autora.

Podczas gdy wielu zginęło od razu, inni przeżyliby swoje straszliwe obrażenia i wrócili do domu, na zawsze okaleczeni przez wojnę. Często rodzice nie byli w stanie rozpoznać swoich powracających dzieci i zbyt często byli przerażeni ich obrażeniami.

Odważni młodzi mężczyźni będą musieli żyć ze swoimi ciężkimi zniekształceniami do końca życia.

Dlaczego stworzono maski?

Narody, w których mieszkają pokaleczeni weterani wojenni, próbowałyby im pomóc najlepiej, jak potrafią. Na przykład w Wielkiej Brytanii oszpeceni żołnierze byli często jedynymi żołnierzami, którzy mieli prawo do pełnej emerytury wojennej.

Mężczyźni z „bardzo poważnymi zniekształceniami twarzy” byli postrzegani jako osoby, których „poczucie własnej wartości i egzystencji społecznej” zostało całkowicie skompromitowane przez służbę dla kraju. Często byli prawie skazani na życie w izolacji, chyba że można było przeprowadzić operację, aby całkowicie lub częściowo naprawić uszkodzenie.

Nie zawsze było to ich dzieło. Na przykład szpital, który leczył weteranów I wojny światowej w Sidcup w Wielkiej Brytanii, pomalował niektóre ławki na niebiesko.

Zostało to użyte jako kod, aby miejscowa ludność otrzymała ostrzeżenie, że siedzący na nim mężczyźni będą prawdopodobnie nieprzyjemni.

Amerykański chirurg pracujący w tym czasie we Francji zauważył również, że „psychologiczny wpływ na człowieka, który musi przejść przez życie, będący przedmiotem przerażenia zarówno dla siebie, jak i dla innych, jest nie do opisania”.

„To dość powszechne doświadczenie dla osoby nieprzystosowanej, aby czuć się obcą w swoim świecie” - kontynuował.

Podczas gdy niektórzy byli leczeni w terenie wczesnymi formami chirurgii plastycznej, nie było to tak wyrafinowane jak obecnie. Chirurdzy często mieli trudności z pomocą swoim pacjentom, wykraczając poza zwykłe zszycie otwartych ran, nie będąc w stanie uwzględnić ilości utraconego ciała.

Gdy rany się zagoiły, a skóra napięła się, ich niegdyś dumne twarze zamieniły się w ohydne grymasy. Wielu straciłoby również całe części głowy, pozostawiając dziurę w miejscu, w którym kiedyś był nos, lub całkowicie utraciło szczękę.

Aby wielu choć częściowo powróciło do normalności, pozostało tylko jedno praktyczne rozwiązanie - maski na twarz.

Kto stworzył maski?

W tym czasie rekonstrukcyjna chirurgia twarzy nie wchodziła w grę. Umiejętności, wiedza i narzędzia po prostu nie istniały.

Jedynym możliwym rozwiązaniem dla tych nieszczęśników było użycie specjalnie zaprojektowanych masek. Szczególnie jedna osoba jest uznawana za jej fantastyczną pracę w tej dziedzinie - Anna Coleman Ladd.

Anna była amerykańską rzeźbiarką w Manchesterze w stanie Massachusetts. W czasie wojny przeniosła się do Paryża ze swoim mężem, doktorem Maynardem Laddem, w 1917 roku.

Podczas wojny poświęciła swój czas na pomoc tym biednym duszom.

Podczas pobytu we Francji zapoznała się z twórczością Francisa Derwenta Wooda. W tym czasie pracował w „Oddziale masek do oszpecania twarzy” w Paryżu.

Wkrótce potem założyła w Paryżu własne „Studio portretowe” Czerwonego Krzyża. Tutaj miała zacząć pomagać setkom ciężko rannych żołnierzy z frontu.

Anna zaczynała ten proces od wykonywania odlewów gipsowych twarzy żołnierza, zwykle w swoim Studio w Paryżu. Stamtąd byłaby w stanie wytwarzać miedziane pełne lub częściowe maski, aby wtapiać się w każdą część twarzy żołnierza nietkniętą wojną.

Po ukończeniu te miedziane kawałki pomalowano twardą emalią, aby pasowały do ​​skóry żołnierza, który będzie nosił protezę. Prawdziwe włosy były często używane do syntezy rzęs, brwi, a nawet wąsów.

Każdy kawałek ważył coś w kolejności pół funta (ok. 227 gramów).

Utrzymywano je na miejscu, przywiązując je bezpośrednio do głowy pacjenta lub zawieszając na okularach. Anna będzie bardzo biegła w swoich umiejętnościach.

W końcu udało jej się stworzyć odlewy wyłącznie z obrazów lub zdjęć rannych, zanim zostali oszpeceni. Główny ciężar jej pracy skupił się na żołnierzach francuskich.

Z 3,000 lub tak ranna potrzebowała masek na twarz, Anna była w stanie samodzielnie wykonać rzemiosło 185. Za swoją pracę została uhonorowana przez rząd francuski Kawalerem Legii Honorowej.

Co się stało po wojnie?

Po wojnie technika opracowana przez Annę otrzymała oficjalny termin anaplastologia. Jest to oficjalnie gałąź medycyny zajmująca się rehabilitacją protetyczną wszelkich nieobecnych, zniekształconych lub zniekształconych anatomicznie krytycznych części ludzkiej twarzy.

Jeśli chodzi o samą Annę, wróciła do Ameryki po zawieszeniu broni, ale jej pracownia kontynuowała. Zaczął słabnąć w 1920 roku i wkrótce potem został zamknięty na stałe.

Niestety nie ma zapisów o mężczyznach, którzy nosili maski po wojnie. Ale wydaje się jasne, że protetyka miała bardzo krótki okres trwałości.

Anna zapisywała w swoich notatkach w czasie jednego z jej pacjentów, że „nosił swoją maskę bez przerwy i nadal ją nosił, mimo że była bardzo zniszczona i wyglądała okropnie”.

Zdecydowana większość tych masek od tamtej pory zaginęła. Wielu doszło do wniosku, że zostali pochowani wraz ze swoimi właścicielami, gdy umarli.

W Stanach nadal rzeźbiła, często robiąc brązy bardzo podobne do jej przedwojennych dzieł.

Umarła później w wieku 60 lat w Santa Barbara w czerwcu 1939 roku.

Praca, podobnie jak Anna, w medycynie pola walki i rehabilitacji, doprowadziłaby do ogromnego postępu w wielu gałęziach medycyny. Byłoby to jeszcze bardziej przyspieszone, gdy zaledwie kilka dekad później wybuchłaby druga wojna światowa.

Powojenne techniki medyczne, w tym anaplastologia i chirurgia plastyczna, uległy znacznej poprawie. Mimo to, nowoczesne techniki wciąż nie są w stanie odpowiednio leczyć urazów obserwowanych podczas „Wielkiej Wojny”.


Obejrzyj wideo: Maska ochronna z resztek materiałów. prosta maseczka na maszynie do szycia (Lipiec 2022).


Uwagi:

  1. Agilberht

    Tak, zadowalająca opcja

  2. Sneferu

    normalny pomysł



Napisać wiadomość