Ciekawy

Zawór oscylacyjny Ambrose Fleming

 Zawór oscylacyjny Ambrose Fleming


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.


Odkrycie przez Fleminga tego, co nazwał zaworem oscylacyjnym, było kamieniem milowym w rozwoju tego, co dziś znamy jako elektronikę.

Termionika technologii lamp próżniowych miała zmienić kierunek nauk elektrycznych i stworzyć nową dziedzinę elektroniki, a wszystko to wynikało z badań nad technologią komunikacji bezprzewodowej lub radiowej.

Podstawy odkrycia zaworu Fleminga

W 1899 r. Fleming został konsultantem firmy Marconi, oprócz obowiązków w University College London. To było stanowisko, które zajmował aż do krótko przed śmiercią. W tym czasie komunikacja bezprzewodowa, jak była wówczas znana, była jeszcze w powijakach, a Marconi nieustannie poprawiał odległość, jaką można było osiągnąć za pomocą swoich systemów komunikacji radiowej.

W 1901 roku udało mu się wysłać wiadomość przez Atlantyk. Fleming zaprojektował nadajnik do tego wielkiego osiągnięcia i bardzo pochłonął ten temat.

Fleming był nieco ekscentryczny. Podczas swoich eksperymentów z nadajnikami zawsze używał litery V wysłanej alfabetem Morse'a (. -) jako listu testowego i tak bardzo zaangażował się w tę pracę, że często słyszano go nieświadomie nucąc literę V lub gwiżdżąc ją między zębami.

Fleming wcześniej zaangażował się w technologię bezprzewodową za pośrednictwem Maxwella, który opracował swoją teorię elektromagnetyczną, która udowodniła istnienie tych fal. Teraz Fleming był zaangażowany w posunięcie tego dalej do przodu. Jako taki był świadomy ograniczeń uniemożliwiających dalszy postęp. Był doskonale świadomy niewrażliwości detektorów. Coherer, który był najpowszechniejszym sposobem wykrywania sygnałów, nie był szczególnie czuły, chociaż został dopracowany w niezwykłym stopniu.

Przypomniał sobie efekt Edisona

To właśnie teraz Fleming przypomniał sobie Efekt Edisona, który widział wiele lat wcześniej w USA. Chociaż eksperymentował z nim w 1883, a później w 1896 i kazał wykonać specjalne lampy, nie mógł znaleźć dla niego zastosowania. Inni również widzieli ten efekt i zauważyli, że można go użyć do prostowania prądów przemiennych, ale to Fleming w genialnym uderzeniu zdał sobie sprawę, że można go użyć do wykrywania sygnałów radiowych.

Fleming miał coś, co opisał jako „nagłą, bardzo szczęśliwą myśl” pewnego dnia, kiedy zdał sobie sprawę z możliwości. Dlatego w październiku 1904 roku poprosił swojego asystenta, G.B. Dyke, aby przetestować ten pomysł i zadziałało. W ten sposób pewnego dnia w listopadzie 1904 roku widziano Fleminga, który „pędził Gower Street” w Londynie, nieświadomy tego, że wszyscy wokół niego zmierzali, by opatentować ten pomysł.

Nowy wynalazek, który Fleming nazwał swoim zaworem oscylacyjnym ze względu na jego jednokierunkowe działanie, był radykalnym ulepszeniem w stosunku do wszystkiego, co było wtedy dostępne. Umożliwił on wykrycie słabszych sygnałów i po raz pierwszy pozwolił na pomiary wysokich częstotliwości.


Zawory oscylacyjne Fleminga
Marconi plc - za zgodą

Wkrótce po jego odkryciu Fleming napisał do Marconiego, aby opowiedzieć mu o swoim odkryciu. W liście wspomniał, że nikomu nie wspomniał o tym pomyśle, ponieważ uważał, że może być bardzo przydatny. Niewiele wiedział o jego znaczeniu, chociaż powierzył patent firmie Marconi. Jednak nie przyniosło im to żadnych pieniędzy. Wszelkie zwroty z dokonanego wynalazku zostały wykorzystane do toczenia prawnych bitew, które miały nastąpić później.

Konkurs na wentyl Fleminga

Wynalezienie zaworu diodowego lub lampy próżniowej było rewolucyjnym pomysłem i położyło podwaliny pod wiele dalszych wynalazków. Jednak na początku miało to bardzo niewielki wpływ. „Zawory” były drogie w produkcji, a poza tym wyprzedzały go inne pomysły. W niecałe dwa lata powstał koci wąsik. Była to bardzo prymitywna forma prostownika półprzewodnikowego, który składał się z cienkiego drutu umieszczonego na kawałku odpowiedniego materiału (nawet węgla) w celu wytworzenia prostownika ze stykami punktowymi. Było to znacznie wygodniejsze niż dioda Fleminga i szybko się przyjęło.

W USA Lee de Forest również interesował się technologią termojądrową i podjął szereg badań dotyczących zaworu Flemingsa. Rozwinął ten pomysł dalej, wprowadzając trzecią elektrodę, którą nazwał siatką między podgrzewaną katodą a anodą. Używał urządzenia tylko jako nieszczelnego detektora sieci, użycie go jako wzmacniacza zajęłoby kilka lat dłużej. W latach 1905–1907 uzyskał szereg patentów na swoje rozwiązania. Pierwszym opracowaniem była dioda, która wykorzystywała podwójną baterię i nazwał to urządzenie „Audion”. Fleming czuł, że jego wynalazek został splamiony i wybuchła gorzka awantura. Społeczność naukowa stanęła po stronie Fleminga, chociaż po sprawdzeniu w sądzie patent de Forest utrzymał się. Jednak Fleming nigdy nie przypisał sobie zasługi za wprowadzenie siatki.

Rok później de Forest wprowadził trzyelektrodowe urządzenie do użytku jako detektor. Dopiero po kilku latach zostanie użyty do wzmocnienia. De Forest również nazwał to urządzenie Audion, co spowodowało wiele zamieszania. Warto wspomnieć, że Fleming ani razu nie twierdził, że wynalazł triodę.

Ambrose Fleming na emeryturze

Fleming kontynuował naukę na University College London, UCL i zrezygnował ze stanowiska dopiero w 1926 roku w wieku 77 lat, po 42 latach na tym stanowisku. Przeszedł na emeryturę do spokojnego nadmorskiego miasteczka Sidmouth w hrabstwie Devon w Wielkiej Brytanii, a przed domem, w którym mieszkał, znajduje się tablica pamiątkowa.

Pomimo przejścia na emeryturę Fleming nadal aktywnie interesował się wieloma nowymi osiągnięciami w świecie elektroniki. Przez piętnaście lat był prezesem Towarzystwa Telewizyjnego, często wyjeżdżając na spotkania do Londynu.

Dwa lata po przejściu na emeryturę John Ambrose Fleming otrzymał tytuł szlachecki za liczne postępy w dziedzinie elektrotechniki i elektroniki. To był tylko jeden z wielu odznaczeń, jakie otrzymał.

Chociaż dwukrotnie się ożenił, nigdy nie miał dzieci. Jego pierwsza żona, Clara Ripley, którą poślubił w 1877 roku, niestety zmarła w 1917 roku i dopiero w 1933 roku ożenił się ponownie, tym razem z panną Olive Franks.

Poza pracą miał wiele „zainteresowań”. Interesował się fotografią i uwielbiał chodzić. Był także pobożnym chrześcijaninem, co stało się bardziej oczywiste w późniejszym życiu. Często głosił w różnych kościołach, a zwłaszcza w Sidmouth, chociaż kiedyś poprosił o głoszenie w St Martin's in the Fields tuż przy Trafalgar Square w Londynie.

Fleming pozostał aktywny aż do swojej śmierci w 1945 roku w wieku 95 lat, chociaż stawał się coraz bardziej głuchy. W ciągu swojego życia osiągnął ogromną ilość. Ponieważ nie miał dzieci, zgodnie ze swoimi przekonaniami, większość swojego majątku przekazał chrześcijańskim organizacjom charytatywnym.

Był znany ze swojej fenomenalnej zdolności do pracy. Oprócz swoich badań i wykładów napisał ponad 100 książek i wiele artykułów do czasopism naukowych. Zostanie jednak zapamiętany głównie z wynalezienia termionowego zaworu diodowego, który na zawsze zmienił technologię bezprzewodową i dał początek nauce o elektronice, która jest sercem tak istotnej dzisiaj części.


Obejrzyj wideo: How to clean an EV220B NC solenoid valve. Step-by-step instructions (Może 2022).